Dezinformacja w sieci przestała być domeną amatorskich fotomontaży czy odosobnionych, wulgarnych komentarzy. Z opublikowanego przez Ośrodek Analizy Dezinformacji NASK raportu dotyczącego I półrocza 2026 roku wyłania się obraz precyzyjnie zaprojektowanych operacji psychologicznych, których głównym wektorem pozostają kwestie migracji i obecności uchodźców w Polsce. Nowoczesne kampanie wykorzystują zaawansowane narzędzia generatywnej sztucznej inteligencji, zautomatyzowane siatki kont oraz manipulację faktami, aby systematycznie podkopywać spójność społeczną i zaufanie do instytucji publicznych.

Mechanizmy wrogich działań informacyjnych celowo uderzają w najbardziej wrażliwe punkty debaty publicznej: lęk o status materialny, bezpieczeństwo fizyczne oraz tożsamość narodową. Analiza konkretnych przypadków pokazuje, jak zjawisko migracji jest instrumentalizowane w celu kształtowania skrajnych postaw i polaryzowania społeczeństwa

Mit uprzywilejowania i syndrom oblężonej twierdzy

Jednym z najczęściej eksploatowanych schematów jest próba przeciwstawienia interesów obywateli Polski potrzebom uchodźców, co ma budować poczucie niesprawiedliwości i krzywdy. Twórcy szkodliwych przekazów celowo tworzą wrażenie, że wsparcie kierowane do potrzebujących odbywa się kosztem pogarszających się warunków życia Polaków.

Wyrazistym przykładem z raportu NASK była kampania wokół zimowych dostaw agregatów prądotwórczych do Kijowa na początku 2026 roku. W sieci kolportowano manipulacyjne hasła zestawiające trudną sytuację polskich gospodarstw domowych ze wsparciem dla sąsiadów, sugerując m.in., że „Polacy marzną na śmierć”, podczas gdy rządzący rzekomo przedkładają pomoc zewnętrzną ponad własnych obywateli. Dodatkowo wpisy te łączono z bezpodstawnymi oskarżeniami o masową odsprzedaż darów na ukraińskich portalach ogłoszeniowych (takich jak OLX), by wzbudzić w odbiorcach poczucie bycia oszukiwanym. 

Sztuczna inteligencja w służbie stereotypów

Nowym, alarmującym zjawiskiem zidentyfikowanym przez analityków jest wykorzystanie modeli generatywnych (AI) do produkowania materiałów mających dyskredytować uchodźców na poziomie etycznym i kulturowym. Manipulacja ta odchodzi od abstrakcyjnych statystyk na rzecz kreowania fikcyjnych osób i fałszywych historii obyczajowych.

W pierwszym półroczu 2026 roku odnotowano serię skoordynowanych profili publikujących wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcia kobiet w ciąży, które rzekomo jako Ukrainki szukały polskich partnerów. Treści te celowo odwoływały się do seksistowskich i materialistycznych stereotypów, sugerując, że motywacją uchodźczyń nie jest ucieczka przed wojną, lecz chęć instrumentalnego wykorzystania polskich mężczyzn. Równolegle fałszywe kanały, takie jak „Głos Polskich Żołnierzy”, publikowały generowane za pomocą technologii deepfake wypowiedzi rzekomych wojskowych, którzy ostrzegali przed uchodźcami jako „wewnętrznym zagrożeniem”, przez które Polacy mieliby stać się „obywatelami drugiej kategorii”.

Teorie spiskowe i obwinianie za katastrofy

Aktorzy dezinformacji wykazują dużą elastyczność w adaptowaniu bieżących, tragicznych wydarzeń w kraju do antyuchodźczej narracji. Wszelkie incydenty o charakterze kryzysowym bywają natychmiast interpretowane w sposób sugerujący sabotaż lub złą wolę migrantów, zanim właściwe służby zdołają ustalić faktyczne przyczyny.

Podręcznikowym studium takiego mechanizmu były reakcje na potężny pożar Puszczy Solskiej z maja 2026 roku, który strawił niemal 900 hektarów lasu. Zanim prokuratura i straż pożarna zdołały zakończyć pierwsze oględziny, platformy społecznościowe zostały zalane materiałami obarczającymi winą za podpalenie obywateli Ukrainy. Aby uwiarygodnić tę tezę, zmanipulowano i wyrwano z kontekstu archiwalną wypowiedź ukraińskiej aktywistki Natalii Panczenko z 2025 roku, fałszywie twierdząc, że „zapowiadała ona podpalenia w Polsce” i że mamy do czynienia z celową realizacją owego planu.

Równolegle do zarzutów personalnych wobec uchodźców, ten sam pożar został natychmiast wprzęgnięty w geopolityczną teorię spiskową, zgodnie z którą katastrofa nie była wypadkiem, lecz zaplanowaną „operacją czyszczenia terenu” pod przyszłą bazę wojskową NATO. Do uwiarygodnienia tego przekazu wykorzystano wygenerowane przez sztuczną inteligencję infografiki przedstawiające płonące lasy Lubelszczyzny zestawione z czołgami i zachodnimi instalacjami militarnymi, co miało wywołać lęk przed nieuchronnym wciągnięciem Polski w konflikt zbrojny. Narracja ta wprost powielała kalki propagandy rosyjskiej i białoruskiej, budując fałszywy obraz Sojuszu Północnoatlantyckiego jako agresora prowokującego wschodnich sąsiadów kosztem niszczenia polskich zasobów naturalnych. Zbieżność obu tych wątków – podpaleń przypisywanych Ukraińcom oraz rzekomej militaryzacji terenu – pokazuje, jak zręcznie aktorzy dezinformacji potrafią zmultiplikować przekaz wokół jednej tragedii, by równolegle wzbudzać niechęć do uchodźców i podważać fundamenty bezpieczeństwa narodowego.

Instytucjonalny paraliż i budowanie fałszywej wiarygodności

Z perspektywy psychologii społecznej najgroźniejsze okazują się operacje, w których dezinformacja podszywa się pod autorytet państwa lub samorządu. Celem jest wówczas nie tylko podsycanie niechęci do migrantów, ale równoczesne wywołanie u obywateli poczucia, że instytucje odpowiedzialne za porządek są bezradne lub uległe. W maju 2026 roku na Facebooku powstał fałszywy profil „Straż Miejska Miasta Krakow”, który opublikował zmyślone wytyczne w związku z obchodami ukraińskiego Dnia Wyszywanki.

W sfabrykowanym komunikacie instruowano mieszkańców, by „unikali centrum”, „nie zwracali uwagi na zaśmiecanie” i powstrzymywali się od reakcji na zachowania uchodźców. Zabieg ten miał wykreować podwójny, fałszywy obraz: Ukraińców jako grupy roszczeniowej i bezkarnej oraz polskich służb mundurowych jako biernych i ulegających obcym naciskom kosztem lokalnej społeczności.

Narracja o „wynarodowieniu” i antyunijny kontekst

Kwestie migracji są w sieci łączone nie tylko z uchodźcami zza wschodniej granicy, ale stanowią fundament szerszej narracji podważającej bezpieczeństwo międzynarodowe Polski oraz jej przynależność do struktur Unii Europejskiej.

W materiałach dezinformacyjnych monitorowanych przez OAD NASK regularnie pojawiały się tezy o rzekomym planie „wymuszonego osiedlenia” milionów imigrantów. W kanałach generujących syntetyczne wywiady wmawiano odbiorcom, że polityka migracyjna Wspólnoty jest w rzeczywistości spiskiem mającym doprowadzić do „wynarodowienia Polski” i odebrania jej suwerenności. Łączenie lęku przed niekontrolowanym napływem ludzi z wrogą propagandą antyunijną służy polaryzowaniu debaty politycznej i osłabianiu pozycji państwa na arenie międzynarodowej.

Bierność technologicznych gigantów

Materiały NASK unaoczniają barierę, na jaką napotykają instytucje analityczne w zderzeniu z moderacją platform społecznościowych. Mimo że zmanipulowane przekazy ewidentnie godzą w porządek społeczny i bazują na fałszerstwach, wskaźniki reakcji korporacji technologicznych pozostają rażąco niskie.

Z globalnych statystyk raportu wynika, że spośród ponad 65 tysięcy zgłoszonych w badanym półroczu materiałów aż 76% pozostało w sieci bez jakiejkolwiek moderacji. Szczególnie jaskrawo widać to przy zgłoszeniach dotyczących zmanipulowanych treści (gdzie usunięto zaledwie 4,9% publikacji) oraz na platformie X, która odrzuciła blisko 79% interwencji analityków. W przypadku dezinformacji wokół agregatów czy pożaru puszczy platformy w przeważającej większości nie dopatrzyły się złamania swoich regulaminów, pozwalając na swobodne oddziaływanie wrogiej propagandy na odbiorców.

Wnioski na przyszłość i cyfrowa odporność

Rosnąca skala operacji dezinformacyjnych wokół migracji dowodzi, że tematyka ta stanowi jedno z głównych narzędzi wojny kognitywnej w XXI wieku. Wykorzystanie algorytmów sztucznej inteligencji sprawia, że sfabrykowane materiały są tańsze w produkcji, trudniejsze do szybkiego zweryfikowania i skuteczniej oddziałują na emocje odbiorców.

Wobec ograniczonej skuteczności algorytmów moderujących i powolnej reakcji administratorów serwisów, kluczowym elementem ochrony staje się rozwój krytycznego myślenia oraz edukacja medialna społeczeństwa. Rozpoznawanie technik manipulacji – takich jak granie na poczuciu zagrożenia, fabrykowanie wypowiedzi przy użyciu deepfake czy instrumentalne wykorzystywanie ludzkich tragedii – to dziś podstawowa tarcza chroniąca przestrzeń informacyjną przed zewnętrzną destabilizacją. 


O autorze

Karol Bancerz

Karol Bancerz

wydawca

Politolog, europeista, dziennikarz specjalizujący się w zagadnieniach związanych z wykorzystaniem AI w polityce. Naukowo zajmuje się analizą dyskursu, propagandą, bańkami epistemicznymi, językiem polityki w sieciach…